Klienci umawiają się przez aplikację do rezerwacji i nie chcę ich nigdzie przenosić
Nikogo nie przenosisz. Pieczątkowo nie przyjmuje rezerwacji i nie wymaga żadnej integracji, więc kalendarz zostaje tam, gdzie jest. Karta jest osobnym, prostym narzędziem: po strzyżeniu skanujesz kod klienta i pieczątka ląduje na jego karcie.
Cały dzień na nogach, między klientami nie mam minuty na telefon
Pieczątkę dodajesz dopiero po strzyżeniu, przy płatności — nie w trakcie i nie przy fotelu. Klient pokazuje kod QR, Ty skanujesz go telefonem, który i tak masz pod ręką. To kilka sekund, mniej niż wydanie reszty.
Klienci przychodzą do mnie, nie do salonu — a pracuję w zespole albo wynajmuję fotel
Dwie sytuacje, dwa rozwiązania. Gdy w lokalu jest zespół, każdy barber dostaje własny login do dodawania pieczątek, a karta jest jedna dla całego lokalu. Gdy prowadzisz własną działalność przy wynajętym fotelu, zakładasz własne konto w panelu — to około 10 minut.
Klient nie będzie instalował kolejnej aplikacji
Karta jest w darmowej aplikacji Pieczątkowo na Androida i iPhone’a, więc bez instalacji pieczątek nie zbierze — mówimy to wprost. Najłatwiej poprosić o nią raz, przy pierwszej wizycie, gdy klient i tak czeka na swoją kolej. Kto aplikacji nie chce, po prostu nie zbiera pieczątek, a reszta wizyty wygląda tak jak dotąd.
Strzyżenie co trzy tygodnie, a nagroda za dziesięć wizyt jest za daleko
Dlatego próg liczy się pod rytm barbershopu, a nie pod kawiarnię. Przy wizytach co trzy tygodnie dziewięć pieczątek to około pół roku — to rozsądny horyzont. Jeśli chcesz bliżej, ustaw niższy próg albo dodaj drobną nagrodę po drodze; zmienisz to w panelu, gdy zobaczysz własne liczby.
Darmowe strzyżenie to dla mnie godzina pracy za darmo
Nagroda nie musi być całym strzyżeniem. Może to być trymowanie brody, odświeżenie konturów albo pomada z Twojej półki — kosztuje Cię ułamek ceny wizyty, a klient odbiera ją jako pełną nagrodę. Próg i nagrodę policz na własnej marży, a gdy rachunek okaże się inny, zmienisz je w panelu.